Szkoła Mistrzów staże w Hiszpanii- Ekonom 2020
poniedziałek, 23 marca 2020
piątek, 6 marca 2020
po dwóch tygodniach
Zuzia
Właśnie mijają 2 tygodnie od kiedy odbywam praktyki w restauracji L’experience. Uważam, że lepiej trafić nie mogłam!! Pracownicy są bardzo mili i mimo barier językowych starają się pokazać mi wszystko i rozumieją to że nie mówię zbyt dobrze po Hiszpańsku. Na początku dawali mi do wykonania proste rzeczy jak obieranie ziemniaków czy krojenie papryki ale później nauczyli mnie jak się przyrządza krewetki i jak wykonać ich firmowe dania. Codziennie wstaje i nie mogę się doczekać kiedy pójdę do pracy i nauczę się czegoś nowego
Szymon
Mogę powiedzieć, ze ludzie w Hiszpanii są bardzo mili, pomocni i cierpliwi. Pracownicy w naszej restauracji bardzo nam pomagają i wspierają, nauczyliśmy sie dzięki nim wielu nowych rzeczy. Zostaliśmy bardzo ciepło przywitani, starają sie byśmy czuli sid tam jak w domu, kilka osób na kuchni mówi po angielsku co bardzo ułatwia nam komunikację. Mam nadzieję, ze każdy najlepszy tydzień będzie lepszy od poprzedniego. Nauczylem sie obierania krewetek, patroszenia ryb i obrobki wielu warzyw. W naszej restauracji przewazaja potrawy z owocow morza.
piątek, 28 lutego 2020
Nasze pierwsze wrażenia
Oktawia
Pierwszy dzień był dla mnie bardzo stresujący. Wiedziałam, że dogadam
się tylko po hiszpańsku. Po przyjściu zostałam mile przywitana. Poznałam
tam kucharkę z Francji, która od razu przyszła do mnie z telefonem i
zaczęła rozmawiać przez tłumacza. Mało co zna angielski, więc mówiła
przeważnie po hiszpańsku. Z dnia na dzień czuje się tam swobodniej mimo
że dwie pozostałe kucharki mówią tylko w swoim języku ojczystym.
Dania nie są skomplikowane więc łatwo je zapamiętać najczęściej jestem
przy grillu gdzie je wydaję. Kucharki chciały poznać nasze smaki więc
zaproponowałam ruskie pierogi. Wszystkich produktów nie miałam do
dyspozycji ale najgorsze nie wyszły.
Pierogi były smaczne ale kucharki dodałyby więcej cebuli a mniej pieprzu.
Arek
Swoje praktyki odbywam w restauracji El balneario nuestra señora del
carmen. Znajduje się ona tuż przy morzu. Jest ona dość duża. Gdy w
pierwszym dniu mieliśmy oprowadzenie po restauracji, pracownicy wydawali
się być pozytywnie nastawieni do nas. Najgorsze jest to, że na całą
kuchnię, 2 osoby mówią po angielsku. Myślałem, że może to być problem,
ale na całe szczęście wszyscy pokazywali co mamy robić.
Wykonywaliśmy podstawowe czynności jak obieranie czy krojenie. W trakcie
pracy mieliśmy zapewniona przerwę na obiad, który był pyszny.
Krzysiek
Generalnie z Tomkiem do pracy przyszliśmy z wielkim uśmiechem na ustach. Poznaliśmy dwóch szefów kuchni, którzy są super. Ogólnie zaczęliśmy od robienia kanapek następnie rozdzielili nas i robiliśmy dwie inne czynności. Ja smażyłam, a Tomek pakował próżniowo. Na koniec pierwszego dnia gdy przyszła kolejna zmiana to szefowie zabrali nas na taras-restauracja na samej gorze z której są piękne widoki. Dziś czyli już 4-go dnia zrobiliśmy z Tomkiem tradycyjna potrawę hiszpańska czyli Paelle-smakowała super. W paru słowach ujmując. Ludzie super, dogadanie się nie jest problemem. Pozdrowionka z Malagi.
Generalnie z Tomkiem do pracy przyszliśmy z wielkim uśmiechem na ustach. Poznaliśmy dwóch szefów kuchni, którzy są super. Ogólnie zaczęliśmy od robienia kanapek następnie rozdzielili nas i robiliśmy dwie inne czynności. Ja smażyłam, a Tomek pakował próżniowo. Na koniec pierwszego dnia gdy przyszła kolejna zmiana to szefowie zabrali nas na taras-restauracja na samej gorze z której są piękne widoki. Dziś czyli już 4-go dnia zrobiliśmy z Tomkiem tradycyjna potrawę hiszpańska czyli Paelle-smakowała super. W paru słowach ujmując. Ludzie super, dogadanie się nie jest problemem. Pozdrowionka z Malagi.









środa, 26 lutego 2020
Po pierwszym dniu praktyk
Maciek i Hubert W.
Pierwszego dnia byliśmy z Hubertem bardzo zestresowani ale po poznaniu szefa i personelu wszystko z nas zeszło i byliśmy bardzo zadowoleni. Już pierwszego dnia szef kuchni pokazywał jak robić dania i pozwolił nam je przygotować i wydawać dla klientów. Potem przygotowywaliśmy przystawki i dodatki do dan. Dzień był spokojny i bardzo przyjemny poznaliśmy nowe dania takie jak np: WOK, który jedliśmy na obiad, jest to makaron ryżowy z warzywami i sosem-sojowo pomidorowyn. Był naprawdę przepyszny.
Tomek
Pierwszy dzień spędziliśmy na przygotowywaniu kanapek, obieraniu warzyw i obróbce wstępnej owoców morza a także pakowaniu próżniowym gotowych wyrobów. Atmosfera jest świetna, ludzie bardzo mili i komunikatywni a widoki z dachu Marriott'a niesamowite.
Nikola
Pierwszy dzień spędziliśmy na patroszeniu ryb i obróbce wstępnej warzyw. Bardzo przyjemna atmosfera, ludzie przemili.
Subskrybuj:
Posty (Atom)